Balkon – strefa relaksu w środku miasta!

2a - Kopia

Ostatni letni weekend przed nadejściem kalendarzowej jesieni sprzyjał łapaniu ciepłych promieni słońca i ładowaniu baterii przed zimą. Ponieważ nasze spacery nie są już tak długie, jak jeszcze kilka tygodni temu, jako miejsce relaksu na świeżym powietrzu świetnie sprawdza się balkon. Spójrzcie jak można wyczarować oazę spokoju w środku miasta, nie wydając przy tym kroci.

test

W Internecie można znaleźć mnóstwo pięknych aranżacji tarasów i balkonów. W większości projekty te dotyczą jednak bardzo małych, typowo miejskich balkonów  w blokowiskach lub bardzo dużych, pięknie urządzonych tarasów przy domach jednorodzinnych. Wszystkie mają dla mnie co najmniej jedną cechę wspólną – drogie meble zakupione w sklepach sieciowych. Urządzając balkon chcieliśmy stworzyć coś bardzo naszego i oryginalnego, nie wydając przy tym kroci na drogie meble i dodatki. W każdym możliwym aspekcie postawiliśmy na rozwiązania DIY.

balkon 8+4

Inspiracją okazał się urlop w Toskanii, podczas którego podziwialiśmy rozwiązania z długimi białymi zasłonami powiewającymi w letniej bryzie. Wtedy też uświadomiliśmy sobie, że taki taras zachwycał nas swoją funkcjonalnością w Chorwacji, gdzie codziennie delektowaliśmy się śniadaniami z widokiem na morze, a lekkie białe zasłony zapewniały  nam niezbędną prywatność. Pomysł wykiełkował, a Niemąż po powrocie z wakacji zaczął ostro nad nim główkować. Z pomocą przyszła Ikea i jej wyprzedaż letnich akcesoriów, gdzie udało nam się kupić w okazyjnej cenie namiot ogrodowy o wymiarach zbliżonych do naszego balkonu. Dzięki temu rozwiązał się problem odpowiedniego materiału na zasłony, który musiał być nie tylko śnieżnobiały, ale też praktyczny – tj. niebrudzący się, nieprzemakalny i łatwy w utrzymaniu. Reszta to już kreatywność i ciężka praca Niemęża. Zbudował drewnianą konstrukcję, do której przymocował rury ze szkieletu namiotu ogrodowego, a na nich w każdym rogu zawisły zasłony. Projekt nie jest jeszcze w pełni skończony, bo brakuje mu zadaszenia. Ono pojawi się jednak na wiosnę, gdy balkon znów będzie intensywnie wykorzystywany, a jego podstawową funkcją będzie ochrona przed słońcem Małego Człowieczka.

balkon 3+9

Kilka słów o aranżacji i dodatkach. Większość z tych rzeczy gromadziliśmy przez ostatnie dwa lata, nieustannie przerabiając je, malując i modyfikując na wszystkie możliwe sposoby.

– stolik i regał na kwiaty:
Za stolik służy nam skrzynia zakupiona w Leroy Merlin na dziale akcesoriów do piwnicy i garażu. Pomalowaliśmy ją na biało i teraz doskonale spełnia funkcję schowka, jak i stolika. Podobnie było z drewnianym regałem na kwiaty. Jako „mebel” do piwnicy wymagał zabejcowania i zabezpieczenia przed kaprysami pogody, ale sprawdza się doskonale. Mimo moich obaw co do stabilności konstrukcji jeszcze nas nie zawiódł, choć dźwiga nie mało.
Cena: skrzynia ok. 70 zł, regał ok. 50 zł

– krzesła i poduszki:
Nie są to moje wymarzone białe drewniane fotele, ale przez ostatnie dwa sezony dzielnie nam służyły. Miesiąc temu na wyprzedaży w Jysku udało mi się kupić dwie wygodne poduchy, które później z pewnością wykorzystam w ostatecznej aranżacji, łącząc styl marine i hampton.
Cena poduszek: Jysk 20 zł/szt.

– drewniane skrzynki na roślinki:
Te białe to kolejny okazyjny zakup w Leroy Merlin, który wymagał trochę pracy z pędzlem i białą farbą. Ich koszt nie przekroczał 25 zł/szt. Natomiast ciemno brązowe zabejcowane donice na regale to dzieło rąk Niemęża sprzed dwóch lat. Bardziej wnikliwi dopatrzą się także jednej skrzynki po winie, która ostatecznie targana przez wiatry i deszcze została przemalowana na biało.

balkon 5+7

– doniczki na zioła:
Zawsze chciałam mieć pod ręką świeże zioła, jednak nasz balkon jako ten bardzo słoneczny nie sprzyjał ich wzrostowi. W końcu w tym roku znaleźliśmy sposób – zamontowanie doniczek na balustradzie od najmniej słonecznej strony. Strzałem w dziesiątkę okazał się kolejny pomysł rodem z Ikei, aby za doniczki posłużyły nam białe kuchenne pojemniki , w których wywierciliśmy dziurki na dnie.
Cena: Ikea, BYGEL 2 zł/szt.

balkon 6

Projekt „strefa relaksu na balkonie” nie jest jeszcze skończony. Brakuje nie tylko  zadaszenia, ale także kilku elementów dekoracyjno-użytkowycj, które już powstają w mojej głowie, a na wiosnę zmaterializują się na balkonie. Już teraz widać jednak, że nie trzeba wydawać kroci, by stworzyć piękne, przytulne i doskonale spełniające swoje funkcje miejsce, które na czas wakacji staje się dodatkowym pokojem pod chmurką.

balkon_11

1 komentarz

  • Odpowiedz Sierpień 11, 2017

    Dedicated servers

    Dzieki tym dodatkom balkon lub taras stanie sie przytulny i bedzie nam wygodniej, gdy pijac kawe poswiecimy sie lekturze ulubionej ksiazki. Na maly balkon mozemy wybrac kwietniki wiszace, przyczepiane do sufitu lub sciany oraz donice z uchwytem do mocowania na balustrade.

Komentarz mile widziany